Świadectwo III

22 września 2009 | Dodaj komentarz »

Pozdrawiam Pana i Całą rodzinę Bardzo serdecznie.

W uczestniczyłem wraz z żoną w prowadzonej przez Pana konferencji na temat szczęśliwego małżeństwa. Jestem pod wrażeniem. Jesteśmy małżeństwem z 14 letnim stażem. Mamy dwoje dzieci w wieku 13 i 8 lat. Bóg jest skałą naszego związku i na nim w Jezusie Chrystusie budowaliśmy nasz związek i nadal chcemy go budować. Małżeństwo to było wymodlone. Ja modliłem się o żonę żona o mnie i Bóg połączył nas. Przeżyliśmy kryzys wiary i odeszliśmy od Boga, wspólnoty. Przez 10 lat żyliśmy sami, jakby wygnani z raju. żyliśmy bez Boga, choć wiem na pewno, iż on nigdy nas nie opuścił. Myśleliśmy że wszystko mamy pieniądze, samochód, pracę. Grzech powoli wkraczał coraz bardziej w każdą dziedzinę naszego życia. Niby razem, a osobno, każdy zaczynał żyć swoim życiem. Dwoje związanych przysięgą złożoną przed Bogiem ludzi, a jednocześnie coraz bardziej sobie obcych. Antykoncepcja- bo dlaczego nie. Wszystko zostało sprowadzone do jak Pan trafnie określił uprzedmiotowienia i całkowitego podporządkowania sobie żony. Nagle zaczynało czegoś brakować, brakować sensu życia. I zdarzył się przełom w naszym życiu. Przyszła burza. Straciłem pracę. Dokładnie wszystko runęło. Wszystko odwróciło się do góry nogami. Wszystko, prócz naszego małżeństwa. Ono się ostało. Zauważyłem żonę. Zobaczyłem że tak naprawdę to właśnie na nią mogę liczyć bezgranicznie. Zaczęliśmy się modlić. Zaczęliśmy uczęszczać na eucharystie. Zaczęliśmy inwestować w nasze małżeństwo. Odrzuciliśmy antykoncepcje. Stało się to 4 lata temu. Wiemy iż od tego czasu Bóg nam błogosławi. Wiemy iż to prawda, że On Stwórca jest i nie pozwoli zginąć nikomu, kto wzywa jego imienia. Dziękuję Bogu że utwierdza mnie że On jest i że w błogosławionym związku małżeńskim on jest sensem istnienia. Zauważyłem to bardzo dobitnie na prowadzonej przez Pana konferencji. Fajnie że jesteście. Wasze małżeństwo jest dla mnie przykładem. Robi Pan dobrą robotę. Aż niewiarygodne że w dzisiejszym świecie, można tak żyć. Ale bardzo mnie to inspiruje. Taka jazda bez trzymanki z Panem Bogiem pod prąd. Super sprawa. Przypomniał mi Pan parę rzeczy, które staram się od nowa wprowadzać do naszego małżeństwa. Dziękuję raz jeszcze. Niech Wam Pan Bóg błogosławi.

Opublikowano dnia wtorek, 22 Wrzesień 2009 o godz. 12:21 w kategorii Świadectwa z sesji. Możesz śledzić komentarze tego wpisu przy pomocy kanału RSS 2.0. Możesz zostawić komentarz lub wysłać sygnał trackback ze swojego bloga.

Zostaw odpowiedź

*