Świadectwa

22 września 2009 | Dodaj komentarz »

1.
Szczęść Boże!
Nazywam się Joanna, mam 18 lat, ostatnio przeczytałam artykuł o małżeństwach zagrożonych. Bardzo zdziwiłam się, gdy przeczytałam o możliwości podjęcia krucjaty modlitwy w ich intencji. Nigdy wcześniej nie słyszałam o czymś takim. Podjęłam się już Duchowej Adopcji i KWC. A dzisiaj podjęłam decyzję o rozpoczęciu modlitwy w intencji zagrożonego małżeństwa. Ostatnio wśród zaprzyjaźnionych rodzin dostrzegam, że wiele małżeństw przeżywa kryzys lub rozpadło się. Dzięki Bogu moi rodzice są wciąż razem. Chyba dlatego, że Bóg obdarzył mnie taką łaską wychowuję się w szczęśliwej i pełnej rodzinie. Chciała bym moją modlitwa choć w małym stopniu podziękować Bogu. Mam nadzieję, że Bóg kiedyś pomoże mi stworzyć szczęśliwą rodzinę.
Z Poważaniem
Joanna

2.
Jezu, ufam Tobie! Gahunga 19.04.2007r.
Moi Drodzy!

Jestem w Rwandzie w Afryce. Otrzymuję „Miłujcie się” z Polski. Zgłaszam mój udział w modlitwach za zagrożone małżeństwa w Polsce. Od 35 lat jestem na misjach, mam 65 lat. Obecnie więcej czasu poświęcam modlitwie, bo to jest najważniejsze. Pracuję na parafii, gdzie jest praktyka wśród chrześcijan, że najpierw żyją kilka lat bez ślubu, potem odprawiają pokutę i biorą ślub w Kościele. To bardzo smutne. Proszę także o modlitwę za naszych parafian.
Zapewniam o modlitwie i pozdrawiam!
O. Eliasz Trybała, karmelita bosy

3.
Szczęść Boże!
Jestem nowicjuszem Zakonu Braci Mniejszych (Franciszkanie). Informuję, że pragnę przyłączyć się do krucjaty modlitewnej w intencji małżeństw zagrożonych rozpadem. Nie jest mi ta sprawa obojętna. Przykre to, ale takie sprawy zdarzają się coraz częściej. Nasza modlitwa może bardzo wiele zmienić.
Chciałbym serdecznie podziękować, za to, że takie dzieło istnieje, na pewno przyniesie ono owoce.
Pokój i dobro!
Br. Karol

4.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Chciałam poinformować o przyłączeniu się do modlitwy w intencji małżeństw zagrożonych rozpadem.
Modlitwę tę zaproponowałam mojemu synkowi, który w tym roku przystąpił do I Komunii św., jako taki prezent dla Jezusa. Z pewnymi obawami, że sam nie da rady podjąć się tej modlitwy zaproponowałam również tą modlitwę moim starszym dzieciom. One też się podjęły tej modlitwy. Zostałam jeszcze ja i mąż. Trochę się bałam brać kolejnych zobowiązań modlitewnych, ale zaczęłam się modlić razem z dziećmi. Mąż jak pracuje na pierwszą zmianę, też się modli z nami wieczorem.
Ta modlitwa jest owocna również w naszej rodzinie. Ja sama mam wiele wad i jakoś tak głupio klęknąć do wspólnej modlitwy i jeszcze się modlić za czyjeś małżeństwo, a w swoim nie być w porządku. To mocno mobilizuje do spojrzenia na siebie, do przebaczenia, do poprawy.
Maria

Opublikowano dnia wtorek, 22 Wrzesień 2009 o godz. 12:16 w kategorii Krucjata modlitwy. Możesz śledzić komentarze tego wpisu przy pomocy kanału RSS 2.0. Możesz zostawić komentarz lub wysłać sygnał trackback ze swojego bloga.

Zostaw odpowiedź

*