Cała Biblia mówi o małżeństwie

21 września 2009 | Dodaj komentarz »

Biblia jest natchnioną Księgą o Bogu i o człowieku. Ale nie o człowieku jako pojedynczej istocie, lecz żyjącym w bardzo konkretnej wspólnocie. W Księdze mądrości czytamy: „Bo z wielkości i piękna stworzeń poznaje się przez podobieństwo ich Stwórcę” (Mdr 13,5). Uwieńczeniem i zakończeniem dzieła stworzenia, zgodnie ze słowami: „ Stworzył…mężczyznę i niewiastę” (Rdz 1, 27), a jednocześnie najpiękniejszym jego elementem jest nierozerwalny związek mężczyzny i kobiety, jest małżeństwo. Człowiek na obraz i podobieństwo Boże może w pełni zaistnieć tylko w relacji do drugiego człowieka. Przede wszystkim w tej relacji bardzo jasno określonej- męża i żony. Wówczas objawia się przed pojedynczą osobą i przed całą ludzkością pełnia prawdy o Stwórcy. „Kimże jest On? – dopowiada Jan Paweł II- Niewypowiedziany. Samoistne Istnienie. Stwórca wszystkiego. Zarazem Komunia Osób.  W tej komunii wzajemne obdarowywanie pełnią prawdy, dobra i piękna. Nade wszystko jednak – Niewypowiedziany. A przecież powiedział nam o Sobie”[1].  Wydaje się, że wszystko powiedział głównie przez małżeństwo.

Objawienie się Jezusa w Kanie Galilejskiej było objawieniem Mesjańskiej misji, zbawczej woli Ojca. Jezus przyszedł na świat dla zbawienia ludzi. Zawsze przychodzi, On pierwszy wychodzi z inicjatywą. Nawet jeżeli to do Niego przynoszono potrzebujących, to On pierwszy był przychodzącym. Nie było by możliwe przychodzenie do Jezusa, gdyby On pierwszy nie przyszedł do danej okolicy, miejscowości, gdyby nie przyszedł do swoich: „Przyszło (Słowo) do swojej własności”(J 1, 11). Jeżeli słyszymy słowa: „Przyjdźcie do mnie wszyscy…”, to jest to przede wszystkim Jego przyjście, z którego mamy skorzystać. Jezus przybywa na wesele do Kany, aby rozpocząć swoją publiczną działalność, aby zacząć wypełniać misję dawania się światu, przychodzenia, oddania życia. Ale następuje to w bardzo konkretnych okolicznościach. Przychodząc do ludzi, przychodzi do nowożeńców. Można powiedzieć, że wszelkie przychodzenie Jezusa do świata, do ludzi rozpoczyna się i dokonuje przez przyjście do małżeństwa. Wszelkie łaski, jakie ludzie otrzymują od Boga, otrzymują przede wszystkim przez małżeństwo. W Bożym planie zbawienia nic nie dzieje się przypadkowo i tak jest z Obecnością Jezusa w Kanie. Tu dokonuje się pierwszy cud, potwierdzający, że maż i żona są szczególnie uprzywilejowani Jego obecnością i zbawczą mocą. Pośredniczką cudu jest Matka Zbawiciela. On przychodząc daje obecność, Ona pomaga w skorzystaniu z tej obecności. W odniesieniu do Maryi dostrzegamy bardzo podobną prawdę: chcąc pomóc światu, pomaga przed wszystkim małżonkom. Jej pośrednictwo w odkupieniu rozpoczyna się od konkretnego wsparcia dla małżonków.

Szatan chcąc zniszczyć człowieka doprowadził do zniszczenia jedności małżeńskiej. Jezus rozpoczynając misję ratowania świata, rozpoczyna od ratowania małżeństwa.

„Sadzę- pisze G. Thibon- że jednym z najsubtelniejszych podstępów diabła jest próba wmówienia ludziom, że porządek jest śmiercią, a nieporządek życiem”[2]. Pismo Święte ukazuje bardzo uporządkowane prawdy. Bardzo trafnie  brzmią słowa francuskiego filozofa w czasach, kiedy właśnie nieporządek, lekceważenie Dekalogu i Ewangelii ukazuje się jako wolność, szczęście, życie, a wierność Bogu jako zniewolenie.

[1] Jana Paweł II, „Tryptyk Rzymski”, Kraków 2003, s. 21.

[2] G. Thibon, „Co Bóg złączył”, Poznań 2002, s. 125.

Opublikowano dnia poniedziałek, 21 Wrzesień 2009 o godz. 12:31 w kategorii Biblia. Możesz śledzić komentarze tego wpisu przy pomocy kanału RSS 2.0. Możesz zostawić komentarz lub wysłać sygnał trackback ze swojego bloga.

Zostaw odpowiedź

*